Od kiedy zmieniły się przepisy dotyczące egzaminu na prawo jazdy, który sprawdza praktyczne umiejętności kursanta, wszelkie manewry wykonywane są podczas jazdy po mieście. Minęły czasy, kiedy parkując trzeba było zmieścić się pomiędzy dwoma słupkami, teraz kursant ma zdecydowanie większą przeszkodę, mianowicie samochody znajdujące się obok.
Manewrem, który sprawia zdającym egzamin naprawdę mnóstwo trudności, jest parkowanie równoległe tyłem. Z punktu widzenia osoby, posiadającej już czynne prawo jazdy kilka lat, parkowanie równoległe tyłem może nie wydać się szczególnie skomplikowane. Jeśli jednak ktoś dopiero zaczyna swoją przygodę za kółkiem, to wszystko nie wygląda kolorowo. Niezbędna jest podzielność uwagi, bowiem należy ją kierować zarówno na przejeżdżające pojazdy, jak i te zaparkowane w pobliżu. Do tego dochodzą piesi oraz wszelkie mechanizmy, które znajdują się w samochodzie - kierunkowskazy, gaz, sprzęgło, hamulec. Parkowanie równoległe tyłem wydaje się bardzo skomplikowane już w momencie, kiedy instruktor zaczyna tłumaczyć jego zasady. Pierwsze próby zazwyczaj do udanych nie należą, ale powszechnie wiadomo, że ćwiczenie czyni mistrza. Dlatego też nie warto się zniechęcać! Jeśli po jakimś czasie nadal manewr ten jest niejasny, można w sieci przejrzeć filmiki instruktażowe, które obrazują parkowanie równoległe tyłem krok po kroku. Im lepiej opanujemy tę czynność, tym większe prawdopodobieństwo, że wynik zdawanego egzaminu będzie pozytywny, a my podczas już samodzielnej jazdy unikniemy stłuczek i innych nieprzyjemnych sytuacji.
Ja miałem wielkie problemy z parkowaniem, gdy uczyłem się jeździć. Musiałem sobie nawet wykupić 10 jazd dodatkowych. Ale na szczęście udało się tego nauczyć i zdałem prawo jazdy za 2 razem.
Parkowanie tyłem jest dla mnie bardzo łatwe, zawsze tak wjeżdżam i wychodzi profesjonalnie. Jeśli ktoś nie umie parkować, to musi ćwiczyć i ćwiczyć. "Ćwiczenia czynią mistrza"